O M.M.

Od dziecka fascynowałam się naturą i zawsze zaskakiwałam tam, gdzie dorośli ludzie często nie dawali radę. Nie idę wydeptaną już ścieżką - podążam tam, gdzie niewielu dotarło i właśnie to mi sprawia radość.

Jakiś czas temu ukończyłam studia kosmetologiczne, ale naturalnym dbaniem o siebie, tak konkretnie, zainteresowałam się dopiero gdy wszystkie zastosowane przeze mnie metody zawiodły. Diety cud okazywały się drastycznymi pułapkami, żywność ekologiczna naprawdę nie była zdrowa, a lekarze rozkładali ręce, mówiąc, że etymologia choroby jest nieznana i nie da się pomóc.

Jako że nie jestem typem człowieka, który się poddaje - szukałam rozwiązań. Moja denerwująca (o tak... denerwuje wszystkich dookoła, prócz mnie) upartość i zawzięcie sprawiło, że wyszukiwałam informacje, które powinny być powszechnie znane... a tak naprawdę tylko garstka naszej populacji o tym wszystkim ma jakiekolwiek pojęcie.

"Projekt Afrodyta" jest jednym z kilku moich życiowych projektów. Jego celem jest ukazanie z czym boryka się wiele kobiet - w tym ja. Ten blog to nie tylko mój dziennik, ale także informacje, które przyswoiłam na studiach kosmetologicznych i podczas pielęgnowania swojego hobby.
Dzięki temu mogę się z Tobą podzielić zdobytą przeze mnie wiedzą i zachęcić do naturalnego, zdrowego dbania o siebie.

Dlaczego Afrodyta? Ponieważ w tym projekcie jest istotne, by mieć patronkę - personę, która stale będzie przypominać o tym, jak bardzo istotne jest właściwe dbanie o siebie, rozpieszczanie się i szanowanie własnego ciała i psychiki. Bogini miłości, piękna i płodności wydaje się być do tego idealna!

A poza tym... jestem zwykłą kobietą, która od czasu do czasu lubi pogryzmolić na kartce, pobawić się gliną lub eksperymentować z innymi dziełami, które sprawiają radość nie tylko, kiedy je tworzę, ale także długo po ich ukończeniu.

Zapraszam Ciebie do mojego świata - usiądź, napij się herbaty i poczuj w sobie prawdziwą Boginię!

Pozdrawiam serdecznie,
M.M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz