Wiele kobiet (również mężczyzn) nie wierzy w siebie. Są nieśmiałe i bojaźliwe. Za każdym razem marzą i... na tym się kończy.
Dlaczego tak jest? Przecież... co ja mogę? Wiem, że się nie uda. Nie mam w sobie wystarczająco dużo siły i zawzięcia... Przecież rodzina mi nie pozwoli i przy kolejnej rozmowie "zjedzą mnie żywcem"! Mój mąż jest przeciwny. Brakuje mi czasu. Nie mam pieniędzy. Jestem nieodpowiednią osobą...
To są jedne z naprawdę licznych "wymówek", które ludzie stosują wobec swoich celów i marzeń, tym samym podcinając sobie skrzydła!
Często się wydaje, że skoro człowiekowi na czymś zależy, zrobiłby wszystko by dopiąć swego. Niestety jest to tylko część prawdy. Owszem - chcieć to jedno, a móc to drugie.
Jak to jest, że jedni mogą, a drudzy nie? Niestety to tylko i wyłącznie zależy od naszej słabej wiary w siebie, którą (często samodzielnie) pieczołowicie pielęgnowano. Ile razy słyszałaś: nie możesz tak postępować, nie dasz rady, nie jesteś tego warta, nigdy ci się nie uda, chyba zgłupiałaś, nie jesteś mądra ... Wyliczać można w nieskończoność, a jaka była późniejsza reakcja? "skoro tak ludzie o mnie myślą to pewnie coś w tym jest..."
Pamiętaj, że "punt widzenia zależy od punktu siedzenia". To jak cię widzą inni zależy tylko od tego co im ukazujesz swoimi czynami i tak też możesz być albo lwem z obrazka, albo.. tym śmiesznym gryzoniem ;)
Kiedy ktoś Ci mówił "nie wygłupiaj się, nie dasz rady", a ty kiwałaś głową potwierdzająco za każdym razem utwierdzałaś się w przekonaniu, że faktycznie tak jest! i zamiast lwem, znów jesteś małym, płochliwym gryzoniem.
Cokolwiek robisz w swoim życiu, pozytywne myślenie i wiara w siebie jest połową sukcesu.
Więc jaki jest krok nr 2? Mów, że potrafisz, a naprawdę dasz radę!
Ale co to ma do naturalnego dbania o siebie? Wiara w siebie i to że damy radę pozwala na dążenie do celu - w naszym przypadku, naturalnego dbania o siebie, szukania rozwiązań, poszukiwania wiedzy na ten temat. Dzięki temu wytrwasz, kiedy rano zaczniesz wstawać, by ćwiczyć ;)
Mówi się, że wiara czyni cuda, ponieważ jest ona siłą napędową i dodatkowym "akumulatorem" kiedy padniemy. Pamiętaj, że myśląc pesymistycznie odbierasz sobie siłę. Myśląc pozytywnie... dajesz sobie wszystko to co jest najlepsze!
Jednak muszę Cię uprzedzić. Początkowe próby zmian naszej wiary w siebie może wyglądać właśnie tak:
Ale efekt jaki się uzyska, może przejść nasze najśmielsze oczekiwania!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz