2018-12-30

Mój osobisty dziennik 001

Prowadzenie dziennika jest dla mnie nowością. Postanowiłam go udostępnić, by nie tylko dać sobie motywację do działania i zmian, ale także i Tobie - jeśli tylko tego potrzebujesz. Dla niektórych może to się wydawać śmieszne, jednakże dla osób które od lat zmagają się z problemami zdrowotnymi, to bardzo poważna rzecz, móc zaobserwować poczynania innych ludzi. 

Od lat, raz w tygodniu, ważyłam się i mierzyłam. Często wpadałam w histerię, ponieważ waga notorycznie rosła, mimo utrzymywanej diety i ćwiczeń fizycznych.

Pierwszym krokiem jaki postanowiłam podjąć jest - uwaga - niektóre rzeczy odpuścić. Tak! Regularne mierzenie się, sprawiało, że przeżywałam katusze. To dodatkowe dobijanie się, zaraz po tym jak nie mogłam zmieścić się w ulubioną sukienkę, już nie mówiąc o patrzeniu w lustro. Dlatego w moich "pomiarach" są dane z elektronicznej wagi i nic więcej. 

Jednakże przypominam, że odpuszczenie sobie, to nie to samo co poddanie się. Raz w tygodniu będę wprowadzała dla siebie nowe wyzwanie, ewentualnie prowadziła kontynuację poprzedniego. Tym razem z pełną miłością do siebie, z szacunkiem i całkowitym zrozumieniem.

Również słuchanie od znajomych: "zastosuj dietę MŻ to schudniesz" (MŻ => Mniej Żreć) wcale nie pomaga. Przy czym tłumaczenie, że wcale nie jem dużo i ćwiczyłam regularnie (w końcu przez prawie 9 lat ćwiczyłam seitedo karate, tańczyłam bellydance i inne), nie docierało niemal do nikogo. Gdziekolwiek się pojawiłam, zaraz słyszałam o tabletkach odchudzających, herbatkach odchudzających i dietach cud, drakońskich ćwiczeniach i powtarzane słowo "MUSISZ". To doprowadziło, że zaczęłam się wycofywać. Nacisk otoczenia, nawet ten nieświadomy, sprawił, że faktycznie coś musiałam zrobić - odpocząć. Wciąć głęboki oddech. To sprawiło, że w ciszy wróciłam do samego początku. Zamiast wpadać w wir bezmózgiej walki, postanowiłam na spokojnie przeanalizować wszystko od początku. Siedząc nad małym jeziorkiem, stwierdziłam, że ludzkie ciało w większości składa się z wody. Stąd pojawiło się moje pierwsze wyzwanie.

Za tydzień napiszę jakie uzyskałam rezultaty, zaś w najbliższym czasie postaram się udostępnić post o tym ile i jak należy pić wodę. ;)

Pozdrawiam,
M.M.



Data: 30.12.2018 (niedziela)

Waga: 87,1 kg
Wzrost: 153 cm
Nawodnienie: 39,0 %
Tkanka tłuszczowa: 48,8 %
BMI: 37,2

Wyzwanie: picie właściwej ilości wody

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz